Kąpiel, przebieranie, zmienianie pieluszki...to kilka czynności, których "ponoć" maluszki baaardzo nie lubią :) oczywiście wszystko jest kwestią indywidualną 🐻 niestety, w dzisiejszym poście patentu na kąpiel bez płaczu Wam nie sprzedam🤚🏼 ponieważ Pola od samego początku uwielbia się pluskać !
Pokażę Wam za to jak to u nas wyglada :)


Do kąpieli myszki ze względu na niezwykłą praktyczność ( i uroczy wzór 🐰 ) wybraliśmy wanienkę Bebejou :) posiada ona wewnątrz specjalny uskok, który zapewnia bezpieczeństwo również dzieciom już siedzącym. Posiada wygodny system odpływowy bezpośrednio z wanienki i jest wykonana z najbezpieczniejszego tworzywa PP :) dodatkowo do wanienki, żeby to mocno kręgosłupów naszych nie obciążać, mamy łatwo rozkładany stelaż z systemem Click. Kilka razy kąpalam już małą sama i cały proces rozkładania i składania " sprzętu " jest na prawdę łatwy i bezproblemowy :)
Wanienka wyposażona jest także w termometr i dozowniki na płyny do kąpieli :)

Poza niezbędnymi akcesoriami ważne są również kosmetyki do kąpieli maluszka :) Wybrałam serię emolientów Nivea Baby Pure Sensitive. Zestaw składa się z:
Łagodzącego żelu do mycia ciała i włosów, mleczka intensywnie nawilżającego, emulsji do kąpieli oraz kremiku SOS :)
Wszystkie te produkty wspierają naturalną barierę ochronną skóry maluszka, zapobiegają utracie wody i nie zawierają parabenów. Wzbogacone są lipidami Omega 6 , nie zawierają alkoholu i sztucznych barwników oraz są w pełni hypoalergiczne. Nie wiem jak Wy, ale ja mam ogrooomny sentyment do produktów Nivea zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci :)

Jesteście ciekawi jak nam się sprawdzają te emolienty ? Jak i również inne produkty dla dzieci z serii Nivea ? obserwujcie uważnie mój profil na instagramie, co jakiś czas będę wrzucać tam informacje :)

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Hej !
Witam Was pierwszym postem po naszej 9 miesięcznej brzuszkowej przygodzie :) jest mi meeeega mega ogromnie miło, że tak wiele z Was było z nami :)
Dzisiaj jak obiecałam wrzucam krótkie podsumowanie tego, jak wszystko wyglądało z mojej strony.:)

Całą ciążę przeszłam bardzo dobrze. Można powiedzieć, że bez żadnych ciążowych dolegliwości oprócz rosnącego brzuszka i bez komplikacji :) miałam mnóstwo siły i energii i starałam się aktywnie być z Wami, aż do rozpoczęcia się 9 miesiąca. Mimo tego, że brzuszek nie był aż tak duży jak to nie raz bywa, zaczęły mi doskwierać bóle kości miednicy i z tygodnia na tydzień coraz ciężej było mi się poruszać. Cały czas byłam pod kontrolą lekarza czy bóle nie świadczą o rozchodzeniu się spojenia łonowego co mogłoby świadczyć o późniejszych komplikacjach dla mnie. Jaka była tego przyczyna ? Hmmm, do końca nie wiadomo, prawdopodobnie moja drobna budowa i dość duży bobas 🤔😌

Ostatecznie dzień po terminie, czyli w poniedziałek 6.11 zgłosiliśmy się do szpitala na ktg i już wtedy zostałam przyjęta. Z malutką było wszystko oki, cały dzień byliśmy pod obserwacją bo teoretycznie nie było decyzji co tu ze mną zrobić 🙈 decyzja miała zapaść następnego dnia rano. Rano kolejne badania moich kości i decyzja ...która mnie przeraziła bo nie bałam się niczego tak bardzo przez całą ciążę jak cesarki. Stwierdzili, że tak będzie lepiej, ze mogę nie dać rady.
Ostatecznie jednak po moim lekkim ataku płaczu ( 😂 ) i zapewnieniach, że się uda !!! dali mi szansę 💪🏼
Rano miałam już ładną aktywność skurczową ale szło jakby chciało a nie mogło, więc takim oto sposobem około godz. 13 z mężem szczęśliwi maszerowaliśmy do sali porodowej w której czekała mnie już kroplówka z oxytocyną. I tak powoli powoli ...i o 21:13 nasza kruszynka była już z nami 💛 o szczegółach opowiem niżej, w odpowiedziach na Wasze pytania, które zadawaliście pod zdjęciem 🤚🏼

1. Czy miałaś poród w wodzie ? Jeżeli tak, to czy zdecydowalibyś się na to drugi raz ?

Nieee, nie rodziłam w wodzie, nie miałam takiego planu, a nawet gdyby, to ze względu na to, że miałam pobieraną krew pępowinową przy porodzie - nie byłoby to możliwe 💋 wanna była również po to, by się zrelaksować i łagodzić skurcze.

2. Jak rozkręciła się akcja porodowa ? Samoistnie czy podali oxy ? Ile trwał poród ?

Samoistnie do 2cm i lekkich skurczy, ostatecznie około 13:00 podali oxy , mała urodziła się o 21:13 czyli około 8 godzin :)

3. Do czego porównałabyś ból porodowy ? Jak Twoje ciało po porodzie się trzyma? Czy bardziej od porodu boli zszywanie ?


Skurczy porodowych nie da się chyba porównać do niczego 😂 w fazie od 5 cm rozwarcia w górę, ból jest tak ogromny, że nie da się opisać. Miałam w życiu różne "medyczne przygody" np. kolki nerkowe i wtedy myślałam, że umrę. Kiedyś w szpitalu powiedzieli mi, ze niektórzy porównują te kolki z bólami porodowymi ale po przeżyciu tego i tego stwierdzam, że to bzdura 🙈😂 oczywiście wszystko tez zależy od kobiety i od tego jaki ma próg bólu :)

Co do ciała po porodzie - jestem pozytywnie zaskoczona :) 3 dni po porodzie praktycznie nie było śladu brzuszka. Tydzień po porodzie już w ogóle, skóra jest jeszcze trochę " wiotka " i taka dziwna ale myślę, ze szybko wróci do poprzedniego stanu 🙈

Nieeee - zszywanie nie boli bardziej niż poród :) robią to w znieczuleniu miejscowym ale fakt faktem - jest okropnie nieprzyjemne. Średnio co 2 min pytałam lekarza czy już skończył :)

4. Powiedz coś o tatuażach. Jak wyglądają po ciąży ? Zdeformowały się czy bez zmian ?

U mnie bez zmian :) obydwa, które mam na żebrach są w takim miejscu ( wysoko ) że nawet się nie rozciągnęły:) gorzej pewnie jest w przypadku dziar na brzuchu - wiadomo 🙈

5. Chodziłaś do szkoły rodzenia ? Pomaga Ci ktoś w pierwszych tygodniach z maleństwem ?


Nie chodziłam, w tygodniu nie było mojego męża a nie chciało mi się jeździć samej :) 🙈
Taaak, pomaga mi dużo osób. Na codzień mama i siostra :) odebraliśmy mieszkanie chwile przed urodzeniem małej wiec zanim je wykończymy, mieszkamy u rodziców :)


6. Jak wyglądała Twoja wyprawka do szpitala ? Co się przydało a co nie ?

Ajjj, wyprawka to temat na osobny post :) w skrócie mogę powiedzieć, ze wzięłam za dużo ubranek, do szpitala najlepiej sprawdzą się pajace jednoczęściowe i nic więcej 🙈 żadnych legginsów czy body zakładanych przez głowę :) a za mało pieluszek tetrowych itp , codziennie mąż mi dowoził czyste a zabierał te, na które małej się ulało czy zrobiło " niespodziankę " 🙈 , tak samo jak rożki czy kocyki. Kilka koszul na zmianę dla mamy, jedna to zdecydowanie za mało :) Do pielęgnacji dzidzi tylko chusteczki i pampersy, ja niepotrzebnie spakowałam jeszcze jakieś kremiki płyny do mycia itp. Dużo by pisać, postaram się napisać o tym osobno ! :)

7. Czy w szpitalu gdzie rodziłaś, bez problemu podali znieczulenie ?

Taaaak, w szpitalu w Policach dysponują kilkoma rodzajami znieczuleń farmakologicznych w tym właśnie znieczulenie zewnątrzoponowe :) podawane są na prośbę rodzącej bez żadnego problemu :) No chyba ze tak jak w moim przypadku, będzie rodzić 6 kobiet na raz w tej samej fazie porodu i rozwarcia i po prostu zabraknie sprzętu dla każdej... to niestety się zdarza.

8. Jaki rozmiar ciuszków nosi mała ?

Każdej firmy rozmiar rozmiarowi nierówny 🙈 mimo prawie 4 kg wagi i 56 cm idealne dla niej były body i pajace z F&F w rozmiarze Newborn 50 cm , z H&M 56cm , z Zary 56 cm , z KappAhl za to wszystkie 56 cm okazały się za duże :)

9. Rodziłaś prywatnie czy na NFZ ? Jak sobie radziłaś w pierwszych chwilach po porodzie ?

Rodziłam w szpitalu publicznym :) w pierwszych chwilach po porodzie w szpitalu jeszcze nie wiedziałam co się dzieje, znieczulenia jeszcze działały także czułam się spoko, baaaardzo dużo zjadłam 😂 i pół nocy nie spałam z nadmiaru emocji :)

10. Czy korzystałaś przy porodzie z zzo ? Jeżeli tak to jak się czułaś po jego podaniu w trakcie porodu i czy to prawda, ze po tym znieczuleniu boli głowa nie do zniesienia ?

Taaak, korzystałam :) i to było najlepsze co mogło mnie spotkać w tym momencie :) byłam już tak wykończona, ze bez niego nie dałabym rady. Poprosiłam o zzo przy około 5-6 cm rozwarcia ale niestety w tym samym momencie rodziło około 6 kobiet i po prostu zabrakło sprzętu. To było jak wyrok ! 😂 ale anestezjolog dotrzymał słowa i jak obiecał przybiegł najszybciej jak tylko sprzęt się zwolnił. Po podaniu zzo odeszło wszystko. Dosłownie. Cały ból, aż niewyobrażalne :) czułam się super , rozmawiałam z bliskimi przez telefon , odpoczywałam... mogłam chodzić skakać ale po tylu h męczarni wcześniejszej wolałam sobie po prostu poleżeć. Wydaje mi się, ze samopoczucie po znieczuleniu to kwestia indywidualna. Ja czułam się całkiem spoko , oprócz bólu kręgosłupa przez jeden dzień:) glowa tez nie bolała. Ale za to dziewczyna z którą leżałam na sali zniosła okropnie, nie mogła wstawać i mdlała.

11. Czy stresowałaś się w dniu porodu ? Bałaś, obawiałaś się czy wszystko ze spokojem bez nerwów ?


Sama się zdziwiłam swoją reakcją a uświadomiłam sobie to dopiero jak wróciłam do domu 🙈 byłam tak tym wszystkim "nakręcona" , że dosłownie zapomniałam o tym, ze przy porodzie mogą pojawić się komplikacje. 😅 Biodra i miednica bolały mnie tak niesamowicie, ze chciałam mieć to jal najszybciej za sobą. Także na luziku.

12. Jakie masz zdanie na temat porodu rodzinnego ? Jak wyglada twój plan dnia przy malutkiej ?

Jak sobie przypomnę wszystko, to nie wyobrażam sobie być w tym momencie sama. To bardzo ważne żeby kobieta w tym momencie miała przy sobie kogoś, kto będzie wsparciem i co najważniejsze - nie będzie panikował ! :) mąż był od początku do końca 💪🏼💛
Ale co jak co, to powinna być wspólna decyzja. Ani jedno ani drugie nie powinno naciskać " masz być i koniec " bo wynikną tylko niepotrzebne stresy :) 👏🏻

Póki co nie mamy planu dnia :) mała je, śpi i tak w kółko w sumie kiedy ma ochotę. Potrzebuje duuuużo bliskości więc nie bardzo jest jak cokolwiek zaplanować :)

13. Dużo przytyłaś w ciąży ?

Ostatecznie skończyłam na +15 kg :)


14. Dlaczego zdecydowałaś się na znieczulenie ? Czy warto korzystać z takiej opcji i w jakich sytuacjach ?

Dziewczyny - proste pytanie prosta odpowiedź. Jeżeli masz możliwość uśmierzenia prawie do zera ogromnego, niewyobrażalnego bólu, odpocząć, zebrać siły na skurcze parte aby sprawnie urodzić dzidziutka...dlaczego z tego nie skorzystać ? Skoro co chwile w medycynie pojawiają się jakieś postępy to z tego korzystajmy zamiast zgrywać bohaterki ! :) nie ma się czego bać.

15. Pierwsze wrażenia/ uczucia po porodzie ?

Szok. Dosłownie. Byłam w szoku, że to już, że mała leży na mnie i się patrzy, słucha. Trochę popłakała ale była bardzo spokojna. Tak jakby chciała mi powiedzieć " mamo chill, już po wszystkim". A mi dalej trzęsły się ręce i nogi. Mąż mój oszalał, fajnie było na nich patrzeć. Po pierwszym szoku pojawił się strach i ten strach mnie już chyba nie opuści do końca życia, każda mama pewnie wie co mówię :) 😌 strach o nią, o jej zdrowie, czy wszystko ok. Tak na prawdę dopiero jak wyszłyśmy ze szpitala pojawił się taki luz jak wszystko ze mnie zeszło....i miłość bezgraniczna do niej ❤️.

16. Czy był problem z zzo ? Czy miałaś opłaconą swoją położną ?


Nie , nie bylo problemu ze znieczuleniem :) i nie, nie miałam opłaconej położnej 💋 wiedziałam, ze w tym szpitalu będę od dobrą opieką i tak było :)

17. Jak przygotowywałaś się do ciąży ? Czy sama decydowałaś o sposobie porodu ?

Wcześniej jakoś specjalnie się nie przygotowywałam :) ale odkąd zrobiłam test, pierwsze co zrobiłam to pojechałam po kwas foliowy i krem na rozstępy :)
W szpitalu, już na sali porodowej przyszła do mnie na rozmowę położna i zapytała jakie mam oczekiwania albo plan porodu :) i od początku do końca kierowali wszystkim tak, żeby było i po mojemu i z postępem :)


18. Wyglądasz super, jak odżywiałaś się w ciąży, że wyglądałaś tak zdrowo i w ogóle nie przytyłaś ? Jakie rozmiary ubranek dla kluseczki kupowałas na początek ?

Przytyłam ! :) i to 15 kg. W ciąży jadłam to co zwykle i tak samo jak przed ciążą, wszystko na co miałam ochotę, łącznie z ogromną ilością słodyczy. Nie miałam żadnej specjalnej diety, oprócz tego, że między posiłkami jadłam duuuużo owoców, pełne talerze, albo owocowe i owocowo warzywne smoothie :)
O rozmiarach ubranek pisałam kilka pytań wyżej 💋




















Po 3 dobach w szpitalu wyszliśmy do domu już we trójkę 😍 a teraz codziennie uczymy się siebie nawzajem... 💛

Likes

Comments

Ale było !
Dzisiaj zamiast słów wstępu napiszę po prostu, że jeżeli jeszcze któraś z Was - przyszłe mamy - waha się czy wyprawiać taką imprezę czy nie - to zachęcam 💛

Baby Shower jak wiele innych imprez czy tradycji przybył do nas zza oceanu i w Polsce dopiero się rozkręca :) co nie oznacza wcale, że ma mało zwolenniczek ! Zazwyczaj odbywa się w wybranym przez przyszłą mamę klimacie i dziecięcej tematyce lub jest imprezą niespodzianką :)

Coraz więcej firm organizujących przyjęcia oraz proponujących okazyjne dekoracje ma w swoich ofertach propozycje na baby shower :)

Moja impreza przygotowana została przez kochaną Kingę prowadzącą firmę Zaskocz Mamę a spersonalizowane dekoracje wykonali The Pink Pretzel :)

Zapraszam Was na ich strony ( przekieruje Was gdy kliknięcie w nazwę powyżej ) oraz na profile na instagramie i Facebooku ! :)

Jak sobie to wyobrażałam ?
Jesienny klimat, vintage , złoto, beż i leśne elementy, które wyjątkowo przeważają w wyprawce mojej córci :)
Zobaczcie, czy udało nam się odtworzyć ten klimat :)

Zaproszenia na specjalne zamówienie wykonała firma Cudowianki 💛

Na większości dodatków pojawił się motyw sarenki oraz róż, symbolizujący dziewczynkę 💛🌿
Te składane pudełeczka to prezenciki dla gości a w środku słodka niespodzianka czyli krówkowy cukierek :)

Party Box od Zaskocz Mamę zawierał wszystkie potrzebne dodatki od początku do końca łącznie z talerzykami, kubeczkami, sztućcami i słomkami widocznymi na zdjęciu :) wszystkie detale ustalane są indywidualnie :) jednak gdy brakuje Wam pomysłu czy inspiracji - Kinga i Zaskocz Mamę doradzą w tej kwestii perfekcyjnie :)

Z inspiracji, które podsunęła mi Zaskocz Mamę stworzyłam instaxowy kominek 🌿💛

Wiele z Was pewnie przy każdej takiej imprezie zastanawia się nad wypożyczeniem fontanny czekoladowej....a ja Wam podpowiem, że fajna sprawa to zainwestować w swoją własną :) nasza kosztowała może około 200 zł i jest jedną z najbardziej obleganych "atrakcji" na każdej imprezie 😅🙈💛

Moja sukienka z tego dnia to sukienka z ciążowej kolekcji Maternity by Majdan :) 💛

Jak dobrze mieć w swojej okolicy tak uzdolnionego cukiernika i fachowca od tortów jak Dominika z Mamie się upiecze :)
Fb : Mamie się upiecze
Ig : @zaciesznie

Nawet nie wyobrażałam sobie lepszego i wizualnie i ....smakowo 💛

Topperki do muffinek oraz na tort to również prace The Pink Pretzel :)

💛GIRLS💛

Baby Shower czyli dosłownie " dziecięcy prysznic " 😂 oznacza obdarowywanie przyszłą mamę " deszczem " prezentów dla niej i maluszka :) 💛

Dostałam taki piękny kwiatowy box i pieluszkowy tort a to wszystko handmade 💪🏼💛 od kochanych dziewczyn

KappAhl i kolekcja Newbie zadbali o jesienną garderobę Poli :)

Zdecydowany niezbędnik 😂💛

Moja piękna "mała" siostra już nie jest taka mała i wiem, że będzie dla mnie ogrooooomnym wsparciem jak urodzi się maluszek :)

Przy mojej chrześnicy Amci idzie jej perfekcyjnie 😅💛

Jakie atrakcje na baby shower ? :)
Zaskocz Mamę podpowiedziała nam kilka fajnych gier i zabaw :) min: rozpoznawanie dzieci sławnych rodziców, kim jest bobas czyli nasze zdjęcia z dzieciństwa i kto jest kim , ubieranie lalki na czas i wiele wiele innych :)

To był na prawdę fajnie spędzony dzień, dzięki któremu zrozumiałam jak blisko już do naszego pierwszego spotkania :) wiem, że Polcia będzie miała cudowne ciocie a ja ogromne wsparcie ! 💛


Podsumowując 💛 jak Wam się podoba cały klimat przyjęcia ? Uważacie, że wspólnie z Zaskocz Mamę dałyśmy radę ? :)

Dzielcie się swoimi opiniami !
Buziaki :)
💛

Likes

Comments

Jak zbieram się do napisania posta na blogu, znaczy to że mam dla Was ciekawy temat i duuuuuużo zdjęć, których na instagrama nie wcisnę :)

Kochane kobietki !
- tak, piszę kobietki gdyż spodziewam się, że mało mężczyzn zajrzy do paznokciowego posta :)

W ubiegły czwartek matka Polka miała wychodne i znalazła się na super imprezie z okazji otwarcia pierwszego w Polsce showroomu firmy NeoNail :)
Powstał on w Poznaniu i już od kilku dni wszystkie hybrydo fanki mogą tam zaglądać i dobierać odpowiednie dla siebie produkty.

💛💛

W jednym miejscu znajdziecie teraz na pewno wszystko, czego szukacie !
Lakiery hybrydowe w ogromnej gamie kolorów, zarówno klasyczne jak i te efekciarskie jak thermo color, cat eye, warming memories i wieeeele wiele innych ! :)

Dodatkowo oczywiście wszystkie dokoracyjne elementy jak rożnego rodzaju pyłki, brokaty i zdobienia :) oraz niezbędne do wykonania manicure lampy, frezarki, poduszeczki, płyny , kuferki i tym podobne :)
Oprócz funkcjonalności produkty NeoNail zachwycają również swoim niesamowitym designem a cały klimat showroomu to raj dla paznokciowych maniaczek :)

Wracając do samej imprezy !
Mnóstwo fajnych i inspirujących ludzi, blogerki, instagirl i YouTuberki, z którymi wymienialiśmy się wrażeniami :)
Powyżej mój look :
Sukienka projektu Basi Olearki
Buty :Renee
Makijaż : Justyna Rejmer
💛

Moja cudna siostra💛 we wszystkim obeznana sto razy bardziej niż ja 😂

Na imprezie mieliśmy przyjemność spotkać się również z główną ambasadorką marki czyli Joanną Krupą 💛

...oraz Ewą Red Lipstick Monster i Katosu :) 🖤

Jako zaawansowana ciężarówka zmieniałam buty 3 razy a każde napotkane miejsce przy którym można było sobie po prostu klapnąć było zbawieniem ! 😂 ale mimo wszystko bawiliśmy się świetnie :) 💛

Na zewnątrz wystawiony był długi czerwony dywan wraz z wielkim stołem zastawionym pysznymi przystawkami :) prowadził on do ogródka w którym znajdowała się postawiona specjalnie na tą okazję scena a na niej....świetny koncert Mariki 💙

Kochane moje instagirl czyli @zanzadra91 i @julietteinwonderland
💛

Cały wyjazd był dla mnie również powodem do podjęcia mega poważnej ( 😂😂😂 ) decyzji a mianowicie .....może by tak przerzucić się na stałe na hybrydy ? Póki co mam tylko na stopach.

A Wy ? Jakie macie zdanie ? Lubicie, używacie lakierów hybrydowych ? Z chęcią poczytam Wasze komentarze 💛


Buziaki !
C.

Likes

Comments

Jeeeej jak mi fajnie teraz :) codziennie siedzę i patrzę i to oczekiwanie staje się jakby przyjemniejsze. Od jakiegoś czasu trąbiłam, że " już kończę " ale obawiam się że końca nie widać, bo co chwilę coś dokładam i zmieniam. Na chwilę obecną stanęliśmy na takim etapie i jest bardzo dobrze:) nie udałoby się osiągnąć efektu gdyby nie te unikalne detale i ozdoby, które do nas trafiły ! Przedstawię Wam wszystko od początku do końca :)


Mieścimy wszystko w naszej sypialni. Przez pierwsze miesiące chcę mieć małą przy sobie no i zmusza nas tez do tego sytuacja :) jak cześć z Was wie, kupiliśmy już swoje pierwsze mieszkanie, które do użytku odbierzemy dopiero w listopadzie i to tam powstanie już nie " kącik " a cały pokój Poli w pełnej okazałości :)

Zacznijmy od najważniejszego, czyli od łóżeczka :)
Nasze jest firmy WOODIES, model Harbour Cot Bed :) łóżeczko jest w stylu skandynawskim z możliwością przekształcenia go na łóżko dla starszaka :)
Idealnie wpasuje się do wielu wnętrz i rożnej stylistyki :)

Poniżej wklejam Wam link do tego konkretnego modelu :
https://woodies.pl/produkt/lozeczko-harbour-cot-bed-140x70-biale/

🌿🌿🌿🌿

Wypełnienie łóżeczka czyli różowe prześcieradło, przepiękna i delikatna pościel oraz płaska poduszka w kwiatowo/ptaszkowe wzory , poduszki gwiazdki oraz śpiworek pochodzą od DOTS MY LOVE
https://dotsmylove.pl

Znajdziecie tam nie tylko bardzo duży wybór pościeli niemowlęcych ale i akcesoriów typu rożki, śpiworki i kocyki :)


🌿🌿🌿🌿

Unikatowa dziewczęca lalka oraz poduszka z wyszytym imieniem Poli to praca LA MIUKKA :)
Zamówienia na własne projekty możecie składać na Facebooku lub profilu instagramowym @la_miukka :)


🌿🌿🌿🌿

Króliczek przytulanka ze skrzydłami to LULAK od https://lulaki.pl :) występują w rozmaitych wzorach, ubrankach i rozmiarach zarówno dla dziewczynek i chłopców :)

🌿🌿🌿🌿

Wełniane buciki handmade to przepiękna praca KIDDY STUFF SHOP :) możecie ich znaleźć na Facebooku lub instagramie @kiddystuffshop

Ścianę przyozdobiliśmy drewnianym wieszakiem, który nadał całemu kącikowi klimatu i dzięki któremu będziemy mogli wieszać tam ozdoby w zależności od tego co w tej chwili nam się podoba :)

Znaleźliśmy go w Brico :)

🌿🌿🌿🌿

Na wieszaczku z imieniem ( prezent ) wisi sukieneczka z ZARY oraz przepiękne proporczyki ozdobne od MY LABEL

http://mylabel.pl

🌿🌿🌿🌿

Ten wzór plakatu z wieszaczkiem oraz wiele innych pięknych prac znajdziecie w sklepie MYSI OGONEK :) z niego pochodzi również girlanda firmy Maileg wisząca na ścianie :)
http://www.mysiogonek.pl


🌿🌿🌿🌿

Głowa krolika pochodzi ze sklepu Love Me Decoration :)


Effik, który siedzi sobie na naszym łóżku jest Wam już chyba znany :)

Zapraszam na http://effiki.com/pl/

Komoda tylko i wyłącznie na rzeczy Poli ( niestety u nas i tak brakuje w niej już miejsca 👎🏼😅 ) pochodzi z IKEI , model Hemnes :)


🌿🌿🌿🌿

Wisząca na komodzie drewniana ozdoba z myszką
również ze sklepu MYSI OGONEK :)
http://www.mysiogonek.pl


🌿🌿🌿🌿

Wieszaczek ścienny króliczek, drewniane klocki ułożone w imię oraz drewniana ozdoba - kulki , to prace ZUZA HOME :)

http://www.zuzahome.pl


🌿🌿🌿🌿

Wiklinowy koszyczek z chwostami również pochodzi ze sklepu MY LABEL :)
Mają teraz duży wybór tych koszyków zarówno kolorystyczny jak i rodzaj detali ( chwosty, kuleczki itp )

Zaglądajcie do http://mylabel.pl
Oraz na ich Facebooka i instagrama

🌿🌿🌿🌿

Kocyki w koszyku pochodzą od https://lepampuch.pl/sklep/


🌿🌿🌿🌿

Te stojące na komodzie jak i wiele innych, oryginalnych wzorów plakatów i obrazków znajdziecie w sklepie TAKI PAPIER 💛
http://takipapier.pl

🌿🌿🌿🌿


Myszka Maileg mieszkająca a pudełku od zapałek ( w którym znajduje się pełne wyposażenie jej łóżeczka :) oraz króliczek porcelanowy - odkręcany, służący jako pojemnik np na smoczek to również cuda od MYSI OGONEK :)
http://www.mysiogonek.pl


🌿🌿🌿🌿

​Przewijak tak jak łóżeczko pochodzi od WOODIES :) 

https://woodies.pl/


A idealnie dopasowana mata do niego to produkt Dots My Love :)  

https://dotsmylove.pl/


Pod przewijakiem znajdują się dwa druciane koszyki z ZARA HOME a w nich min. kocyk bambusowy i otulacze muślinowe JOLLEIN :)

https://jollein.pl/


Oraz Pierwsza szczotka i grzebyczek https://bebe-jou.pl/



I....to chyba tyle ! Jak Wam się podoba ??

Komentujcie 💛💛💛

Likes

Comments

Hej kochani !
Znacie już sklep internetowy www.ellaa.pl ? 💛
Wraz z nim możecie przejść spokojnie przez cudowną podróż, jaką jest pierwszy rok życia dziecka 🌿

Co oferuje ELLAA?


A ja, razem z jego założycielką Elżbietą Kajdana, stworzyłyśmy razem kolekcję Cornelliaas dla Ellaa, w której wybrałam swoje TOP produkty dla Poli :) zobaczcie sami ! :)

To teraz po kolei !

1. Tommee Tippee -
Ten uroczy różowy śmietniczek, to tak na prawdę magiczny myk przydatny rodzicom lub innym domownikom:) .....śmietniczek idealnie maskuje brzydki zapach dziecięcych pieluszek 😅💛


Sam śmietniczek pod przewijakiem to już dobra sprawa a skoro możemy dodatkowo wybrać taki, czemu nie :)

Występuje również w kolorze niebieskim :) aby i mamy chłopców miały z niego pożytek :)

Poniżej link, pod którym możecie obejrzeć i kupić ten, który mam ja :
http://www.ellaa.pl/kategoria/przewijanie/sangenic-tec-pojemnik-rozowy

2. Przyrząd gimnastyczny TAF TOYS Świat muzyki 0 m+

Mata edukacyjna i przyrząd gimnastyczny w jednym ! :) do tego urocza kolorystyka i wzór:) Przenośny odtwarzacz dołączony do niej wprowadza w świat muzyki.
Do maty dołączone są :
skacząca i wirująca sowa Obi, zabawka muzyczna uruchamiana pociągnięciem sznurka, bezpieczne dla dziecka lusterko z gryzaczkiem, wiatraczek uruchamiany pociągnięciem sznureczka, marszczące się kształty.
Mata rośnie wraz z dzieckiem :)


Poniżej link do zakupów :
http://www.ellaa.pl/kategoria/wszystko/przyrzad-gimnastyczny-swiat-muzyki-taf-toys-11925-0m

3. Termometr cyfrowy do ucha TOMMEE TIPPEE

Z racji podzielonych opinii ma temat tych bezdotykowych, zdecydowaliśmy się na cyfrowy do ucha :)

Opakowanie zawiera również osłonki higieniczne i pierścień łączący.

Link do niego tutaj :
http://www.ellaa.pl/kategoria/termometr/termometr-cyfrowy-do-ucha-tommee-tippee

4. Podgrzewacz do butelek TOMMEE TIPPEE

Nawet jeżeli w planach mamy karmienie piersią, przy aktywnym trybie życia mamy często musimy podać dodatkowo mleko modyfikowane - podgrzewacz to rzecz niezbędna :) przyda się również później , gdy zaczniemy podawać dziecku np. herbatki , soczki czy obiadki w słoiczkach :)

Link do niego :
http://www.ellaa.pl/podgrzewacz-do-butelek-tommee-tippee




5. Grzechotka ratanowa TAF TOYS 0 m


Link do niej znajdziecie tutaj :

http://www.ellaa.pl/kategoria/grzechotki/grzechotka-ratanowa-taf-toys-11975-0m

Zachęcam Was bardzo do zakupu produktów wybranych przeze mnie jak i wielu wielu innych :)

Tutaj znajdziecie również kilka słów o naszej współpracy :
http://www.ellaa.pl/blog/ellaa-blog/ellaa-x-cornelliaas

Likes

Comments

Hej ! :)
Pozostając w temacie brzuchatek, tak jak pisałam na początku, wrzucam info na temat produktów na prawdę wartych uwagi ! :)

Dzisiaj pokażę 3 modele sukienek ciążowych od Little John 💓

Ich asortyment to proste i klasyczne wzory i kolory, które spełnią wymagania mam lubiących podkreślać brzuszek i czuć się komfortowo :)

1. Julietta

Jeden z moich ulubionych modeli 💓 skrojona do samej ziemi daje niesamowity efekt również na ciążowych sesjach zdjęciowych :) występuje w kolorze szarym, różowym i granatowym :) nawet mój mąż na jej widok krzyknął WOW :)

2. Tiszertówka short sleeve

Sprawdza się zarówno przy małych i większych brzuszkach :) polecam energicznym mamusiom, których wszędzie pełno i które często jeżdżą autem. Sukienka nie krępuje ruchów, daje nam swobodę ruchu, nic nie ciśnie, nie zawija się i nie gniecie a ciagle wchodzenie i wychodzenie z auta nie sprawia trudności :) sprawdziłam na sobie ! :)

3. Tiszertówka long sleeve

Wiecie co jest fajne w tych sukienkach ? Że można dowolnie kombinować i szaleć z dodatkami :) klasyczny krój zawsze będzie wyglądał dobrze przełamany jakimś kolorowym akcentem np. wzorzystą torebką, kolorowymi butami czy widoczną biżuterią :) wszystkie możliwości dozwolone :)

Zaglądajcie na littlejohn.pl ! :)


Który model wybrałybyście dla siebie ? :) 🌿💛

Likes

Comments

Hejo !

Kompletowanie wyprawki to zdecydowanie najprzyjemniejsza część ciąży :) dużo mam zastanawia się pewnie kiedy zacząć. Myślę, że to dość indywidualna sprawa, ale pamiętajcie, że przygotowywanie kącika malucha wiąże się z wysiłkiem ( nie mówię tu o skręcaniu mebelków itp - od tego mamy facetów 😅 ) i lepiej wziąć się za to wcześniej niż w ostatnich tygodniach :) Ja non stop coś zmieniam, przewieszam, przykręcam i przestawiam. Na pewno nie miałabym na to siły później. To oczywiście tylko ten praktyczniejszy powód 😅 dość bardziej istotny to ten, ze po prostu tak bardzo mnie kooooorci i nakręca zbieranie tych wszystkich dzidziusiowych rzeczy!


Jednym z pierwszych elementów u nas był zestaw od Tiny Bubbles o wzorze w malowane vintage kwiaty :)
Wybrałam pled/ matę oraz rożek.

Razem z Tiny Bubbles przygotowaliśmy również dla Was konkurs na instagramie ! :)

Dla tych, którzy jeszcze nie widzieli - zasady są bardzo proste 💓:

KONKURS 🌿
@cornelliaas i @tiny_bubbles.pl 🌿
A do wygrania mata/pled lub różek ze zdjęcia ! 🌼 o wzorze vintage flowers lub dowolnym 🌼
CO NALEŻY ZROBIĆ ?
1. Udostępnić grafikę konkursową publicznie
2. Oznaczyć na niej @cornelliaas i @tiny_bubbles.pl oraz dodać hashtag #corneliaxbubbles
3. Polubić nasze profile 🌼



Konkurs potrwa tydzień, do soboty zbieramy zgłoszenia a w niedzielę poznamy zwycięzców w losowaniu na żywo :) 

Szczegóły o której godzinie , podam w krótce :) 




Zachęcam Was do brania udziału 💋

Likes

Comments

Dzień dobry !

Na początku ciąży często przeglądałam serie ubrań dla kobiet w ciąży z nadzieją, że znajdę coś komfortowego i przyciągającego uwagę swoim designem przede wszystkim. Ze smutkiem niestety muszę stwierdzić, że na polskim rynku takich ubrań mamy zdecydowany niedobór 👎🏼

Dlatego też postanowiłam, że jak trafię na takie właśnie perełki, na pewno Wam je tutaj pokażę!

Dzisiaj z przyjemnością polecę Wam sukienki firmy MISIMI 💓 skupiają się oni na potrzebach kobiet w ciąży jak i karmiących oraz ...prowadzą kolekcję również dla dzieci ! :) ich projekty całkowicie chwytają za serce...i na pewno zaspokoją każdego modowego freaka 👌🏼


1. Lniana SIENA

Ta sukienka to mój hit i moim zdaniem absolutny must have ciężarnych "chodzących" przez lato :)
Styl boho i lniany materiał to najlepsze połączenie ! Przewiewna, stylowa....czego chcieć więcej :) sukienka występuje w kilku wariantach kolorystycznych i posiada ukryty zameczek, który pozwala na ekspresowe i dyskretne karmienie (•)(•) 💓

2. Chabrowa SWING

Sukienka również wspierająca hasło " KARMIĘ WSZĘDZIE " 💙 i posiadająca ukryty zameczek. Przetestowana przeze mnie w 30 stopniowym upale jak i wieczornym ochłodzeniu i nadaje się na każdą pogodę a do tego jest urocza ! Ten model występuje w kilku charakterystycznych, intensywnych kolorach :)

3. Pudrowa LUNA

Dla dziewczyn lubiących podkreślać swoje ciążowe kształty :) odpowiednia dla każdego rodzaju i wielkości brzuszka. :) Dzięki specjalnym marszczeniom sukienka rośnie razem z nami i maluszkiem. Dostępna również w kilku kolorach :) jej elegancji krój sprawia, że nadaje się również na imprezy okolicznościowe :)

I jak Wam się podobają ? :)

Te i wiele innych modeli znajdziecie na http://misimi.pl
🎀

Likes

Comments

Cześć wszyscy moi kochani #instafriends 💕

Nie muszę chyba pisać, o zaniedbaniu bloga itp. nad czym oczywiście ubolewam a czego powód wszyscy dobrze znacie :) do pracy na Instagramie też nie wróciłam zbyt szybko, teraz jednak pełną parą i wszystkimi siłami jestem z Wami i tam i tu i wiem, że ten cykl ciążowy był oczekiwany :) !

Jako, że "stuknęła" nam już ta magiczna połowa, czyli #20tc , jest co opowiadać :) co widzę po sobie ? Że uwielbiam czytać przemyślenia i relacje innych mam, które są na tym samym lub podobnym etapie co ja - wymieniać się doświadczeniami itp.
A co było takim troszkę szokiem ? Z pewnością to, jak bardzo każda ciąża się od siebie różni :) Wcześniej nastawiałam się na wszystkie ciążowe objawy, łącząc te usłyszane od znajomych i przypadkowych mam i spodziewając się ich wszystkich na raz 😂

A jak to było na prawdę ? :)


I'm pregnant ! 💓

Nie powiem, że była to dla mnie niespodzianka 😂 ani tym bardziej nie była to wpadka :) chociaż....nie nastawiałam się, ze uda się tak szybko - wiadomo, jak jest i nie zawsze jest kolorowo.

W każdym razie, tego pamiętnego miesiąca, czekając na "te babskie dni" , które nie nadeszły, byłam już pewna co się święci, jeszcze przed zrobieniem testu :)
Dlaczego ? A dlatego, że odkąd pamietam moje cykle były tak bardzo regularne, czasami nawet co do godziny...:) więc nie było mowy o nawet jednodniowym opóźnieniu.

Ubrałam się, pojechałam do apteki po test. Wynik negatywny. Hm.. dało mi to trochę do myślenia. Wiem, że internety są złeeee i często ludzie piszą tam głupoty, ale mi akurat w tym przypadku pomogły zrozumieć, że zrobiłam test po prostu za wcześnie :)
Dalej nikomu nic nie mówiąc, poczekałam 3/4 dni i znowu ruszyłam po zaopatrzenie testów do apteki.

I to wspominam dosyć dziwnie, a raczej dziwnie wspominam moją reakcję ! :) robię test - wynik pozytywny! A ja ? Odkładam test do szuflady i gdyby nigdy nic idę oglądać telewizję bo zaczynał się mój ulubiony serial. Co jest ? Jak ? A gdzie krzyki, szał, jakieś emocje - cokolwiek ? 😂

Albo byłam po prostu tak bardzo w szoku, albo dalej to do mnie nie dotarło, albo było to po prostu tak oczywiste ....nie wiem. Od tej chwili ogólnie wszystko szło na odwrót od tego, jak to sobie wyobrażałam czy planowałam 😂

Na drugi dzień zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, która w pracy prawie na zawał nie zeszła. O godz 20 pojechałyśmy do rossmana po 2 kolejne testy dla pewności. Wszystkie pozytywne, telefon do lekarza, umówiona pierwsza wizyta. Jej euforia granic nie miała, radość, żarciki, wszystko na raz. Tyle się wydarzyło już do tej pory a mój mąż dalej nic nie wiedział !

No to dobra. Muszę mu powiedzieć bo przecież jak...no właśnie - jak ?
Tyle widziałam, czytałam, oglądałam, jak to mamuśki robiły szał oznajmiając przyszłym tatusiom, że dzidziuś w drodze. Przez pewną chwilę przeszło mi to nawet przez myśl, żeby zrobić to super wybuchowo ale potem stwierdziłam, ze najlepiej czujemy się w sytuacjach na luzie, bez zbędnych romantycznych akcji ( raczej ja takich nie lubię ) a najlepsza randka dla nas to miejscowy chinczyk i gala sportów walki w telewizji.

Obydwoje czekaliśmy na dzidzię i wiedziałam, że jakkolwiek tego nie zrobię, to on i tak padnie z wrażenia i szczęścia. Oki ! Następny dzień był dla nas luźny, bez zbędnych obowiązków i praktycznie cały dla siebie. Zdążyliśmy zahaczyć spacer, lody, kawę i ciacho w kawiarni i wiele wiele innych " idealnych sytuacji " do oświadczenia mu, że zostanie tatusiem. :)

Oczywiście ja, nie wykorzystałam żadnej z nich. Brawo. Za każdym razem jakoś nie umiałam się zebrać i potwornie chciało mi się śmiać ! 😀 to pewnie przez hormony.

Dzień się pomału kończył, zmierzaliśmy już do domu, po drodze robiąc zakupy w Tesco. No i wtedy gdzieś między działem mleka sojowego i płatków owsianych, ni stad ni z owąd wypaliłam do męża - " wiesz, jestem w ciąży, będziesz tatą" !

Nie umiem Wam opisać w tym momencie jego reakcji bo przywołuje to we mnie falę śmiechu 😂 nie wiedział kompletnie czy robię sobie jaja czy mówię poważnie. Po chwili milczenia zaczął strzelać milionem pytań na sekundę czy jestem pewna, czy robiłam testy itp .... wszystkie pozytywne odpowiedzi tak go zszokowały, że zapomniał po co przyszedł do sklepu. Z wielkim bananem na ustach z płatkami i mlekiem poszedł do kasy cały czas powtarzając sobie pod nosem, że będzie tatą. Jakby cały świat zniknął dookoła a ja, to już w ogóle, zapomniał że stoję obok 😂


I wtedy się zaczęło, oczekiwanie na pierwszą wizytę, potem na kolejne, oraz na wyczekiwane przeze mnie badania prenatalne ( jako, że ja z tych panikujących ).



Pierwszy raz widzę dzidzię !

Na pierwszych trzech wizytach u gin była ze mną moja przyjaciółka, ze względu na pracę męża ( przeżywał to bardzo, ale trudno )

Cieszę się , że ona była, to dla mnie taki zastrzyk energii i pozytywnych emocji, to czego potrzebowałam wtedy :)

Tak jak pisałam wcześniej, jestem z tych panikujących. Wręcz powiedziałabym, że panikujących pesymistów i czasami wolę się nie cieszyć za wcześnie.
Pierwsza wizyta - jest pęcherzyk ciążowy ! Około 4tc czyli za wcześnie, żeby zobaczyć dzidziusia.

Kolejna wizyta za dwa tygodnie - jest dzidziuś ! I bijące serduszko. Takkk właśnie wtedy chyba zrozumiałam co się dzieje. Ciarki mnie przeszły a na wydrukowane usg i filmik nagrany dla męża wpatrywałam się jak w obrazek. Za kolejne 2 tyg, kolejna kontrola czy bąbelek rośnie jak powinien. Wszystko jak najbardziej w porządku. Kolejna wizyta to badania prenatalne. Ok 13tc . Pełne usg genetyczne oraz badania biochemiczne krwi.

Badania te są dosyć drogie i nie każda młoda dziewczyna się na nie decyduje ze względu na niższe ryzyko związane z wiekiem. Ja byłam pewna, ze muszę je wykonać, dla własnego spokoju :) pomimo, że nie mamy w rodzinie żadnych obciążeń. Do momentu badań prenatalnych zdecydowałam się nie mówić nikomu, nawet rodzicom i najbliższej rodzinie. Tak - ja. Bo mój mąż to by najchętniej wszystko dookoła wykrzyczał. :)

Ten cały okres był jedynym okresem w którym miałam jakiekolwiek ciążowe dolegliwości. W pewnym momencie już nawet nie miałam ochoty podnosić się z łóżka. Doskwierało mi okropne zmęczenie, tak okropne jakbym przebiegła maraton chociaż nigdy tego nie zrobiłam 😅 bolały mnie wszystkie stawy, wszystko. To było coś jak ostra grypa i przeziębienie, tyle że bez gorączki, kataru, kaszlu i innych typowych objawów. Do tego senność taka, że mogłabym zasnąć na stojąco w każdym miejscu. Czasami po 2-3 dni nie wychodziłam z domu. Nie miałam na to siły. Tak właśnie mój organizm przyzwyczajał się do zmian, jakie niesie za sobą ciąża :)

Dlatego też musiałam zniknąć na jakiś czas z social media. Potrzebowałam ciszy i chwili tylko dla nas, nawet jak dolegliwości odeszły już w zapomnienie. Potrzebowałam nacieszyć się tym momentem tylko dla mnie i skupić na sobie. Zwłaszcza, ze tempo pracy na portalach jakie narzuciłam sobie przed ciążą było ogroooomne.

Były to jedyne dolegliwości ciążowe, jakich doświadczyłam i nic więcej się nie pojawiło ( jeszcze ) :) nie miałam mdłości, nudności, bóli, zgagi, zachcianek, drażliwości na zapachy, puchnięcia nóg - NIC. Dlatego tak długo nikt się nie domyślił :)


Wiele z Was pyta również o apetyt i wagę. Jadłam i jem jak do tej pory a wilczy apetyt na słodycze zwiększył się razy dwaaaa.

W momencie 20 tygodnia ciąży na plusie mamy 5 kilo. Nie wiem, czy to dużo czy mało. Podręcznikowo odnośnie mojego wzrostu, wieku i wagi sprzed ciąży jesteśmy " w normie" :)




Pierwsze USG w 4d i badania prenatalne :)

Jechaliśmy na nie z lekkim stresem - na szczęście już razem. Widziałam, ze ten moment będzie dla mojego męża mega emocjonujący bo zobaczy swoje dzieciątko pierwszy raz " na żywo " :)

W tym momencie ciąży, 13 tydzień , było widać już wszystko. Emocje nie do opisania ! Rączki, nóżki, paluszki, dziecko nawet otwierało buźkę, machalo nam i fikało koziołki na naszych oczach :) pomimo, że badanie genetyczne usg nie należy do najkrótszych, bo mierzą wtedy każdą kosteczkę, każdą cześć ciała i narząd, to mój mąż całe to badanie nagrał. Potem lekarz włączył nam podgląd w 4D na którym totalnie odpłynęliśmy !
Wszystkie pomiary wyszły jak najbardziej w porządku.


BOY OR GIRL ? 💓



Chociaż przyznam się Wam na co dokładnie czekałam....😅 chłopiec czy dziewczynka ?!?!?!



Wiedziałam, że usg 4d jest bardzo dokładnie i jeżeli dzidzia się nie zakryje to zobaczymy wszystko jak na tacy. Jako, że w domu jak i najbliższej rodzinie u mnie panuje totalny babiniec 👧🏼 ciężko było mi sobie wyobrazić, że zobaczę na usg chłopca. Byłam tak przywiązana do kobietek, że wręcz wbiłam sobie do głowy, że to córka.

Całkowicie odwrotnie niż mój mąż. On twierdził, ze będzie syn i był tego pewny. Tak pewny, ze jeszcze 2 lata przed zajściem w ciążę potrafił ze wszystkimi się o to założyć 😅

Wyszło jak wyszło, czyli po mojemu ! O tym, ze to kobietka dowiedzieliśmy się wtedy, czyli już w 13tc z 80% pewnością lekarza ale wiadomo - na potwierdzenie trzeba było trochę poczekać :)

To był moment, kiedy pierwszy raz w ciąży ze szczęścia totalnie się rozkleiłam. :) moja piękna, zdrowa córcia !

Zastanawiacie się pewnie, jaka była reakcja męża 😅 przez jakiś czas jeszcze szukał na zdjęciu, czy przypadkiem lekarz niczego nie przeoczył, że może jednak coś tam się schowało, w pewnym momencie nawet pomylił " to " z pępowiną. Pośmialiśmy się trochę i za dwa dni doszło do niego, że będzie córunia tatunia.
Non stop do niej rozmawia, dotyka, mówi, że tatuś czeka i nie pozwoli zbliżyć się do niej żadnemu "kawalerowi" 🙈.

Ostatecznie na USG w 17/18 tygodniu ciąży niunia została "potwierdzona" :)

Po prenatalnych zaczęliśmy pomału oznajmiać tą nowinę rodzinie :) rodzice oszaleli totalnie :)
Moi już w ogóle, pierwsza wnuczka ! Dziadki po 40tce to jeszcze całkiem młode dziadki ! :) Wiele razy pokazywałam Wam szafeczkę zapełnioną mikruskowymi ubrankami - to właśnie szaleństwo mojej mamy 😅

Długo czekałam na brzuszek...💓
Zazdrościłam dziewczynom oglądając ich ciążowe foty. Pierwszej " kuleczki " doczekałam się około 16/17 tygodnia a teraz widzę jak rośnie z dnia na dzień. Jak bardzo się zmienia i w końcu w 20 tygodniu poczułam pierwsze ruchy, fikołki , delikatne kopniaczki ....💓

Od tego tygodnia ciąży wprowadzam cykl " wyprawkowy " dla mamy i dziecka :) 💓 będę Was informować o nowych postach na bierząco !


A tym czasem ....opowiadajcie w komentarzach, jak Wy powiedzieliście swoim partnerom, że zostaną tatusiami ??? 💓

Likes

Comments

Instagram@cornelliaas